"Ratownictwo techniczne podczas wypadków z udziałem samochodów ciężarowych".


Tłumaczenie: Jan Kielin. Konsultacja techniczna: Maciej Schroeder.

Wydawca: Fundacja Edukacja i Technika Ratownictwa.

Autorzy:
OBR Dipl.-Ing.Urlich Cimolino, ZSP Düsseldorf (Hrsg)
Jörg Heck, OSP Mainz-Finthen
Christoph Linde, OSP Korbach
Hubert Springer, OSP Rohrbach, Austria
BA Dipl.-Ing.Jan Südmersen, ZSP Osnabrück

Tytuł oryginału: Technische Hilfeleistung bei LKW - Unfällen Technische und medizinische Rettung eingeklemmter Personen, Umgang mit verunfallten schweren Straßenfahrzeugen.

Copyright:© 2003 ecomed SICHERHEIT  Justus-von-Liebig-Str. 1, D-86899 Landsberg
Tel.: 08191/125-0, Fax.: 08191/125-594
Internet: http://www.ecomed-SICHERHEIT.de, E-Mail: info@ecomed.de


    Dotychczasowa polska literatura podręcznikowa dotycząca ratownictwa drogowego jest - mówiąc dosadnie - mizerna. Zaczęło się od pierwszej przetłumaczonej książki autorstwa L. M. Watsona pod tytułem "Ratownictwo w wypadkach drogowych", która, pomijając jej merytoryczne treści, najbardziej chyba pobudziła wyobraźnię polskich ratowników rozpoczynających realizację ratownictwa drogowego zgodnie z nowymi (1991 r.) zapisami ustawowymi. To dzięki tej pozycji wielu "wyciągniętych" nie było sparaliżowanych od pasa czy od szyi w dół. Po dziesiątkach odbytych szkoleń, konferencji, sympozjów i po serii artykułów w fachowej prasie ratowniczej powstała książka "Wypadki w komunikacji drogowej" (wydana pzez EDURĘ).
    Uzupełnieniem fachowej wiedzy są opracowania dotyczące tej tematyki wydawane przez producentów sprzętu ratowniczego lub poszczególnych marek samochodów. Pomijając kilka artykułów nie mieliśmy dotąd podręcznika o ciężarówkach. Tę białą plamę ma częściowo zamazać niniejsza książka autorstwa niemieckich kolegów ratowników, na którą zdecydowało się wydawnictwo EDURA - w myśl hasła "nie warto wywarzać otwartych drzwi".
Dla kogo jest to podręcznik?

    Myślę, że powinni go studiować ci ratownicy, którzy "zęby zjedli" na ratownictwie drogowym samochodów osobowych. Ci, dla których zagadnienia związane z dojazdem, organizacją akcji, rozpoznaniem, oceną sytuacji i ryzyka, działaniami zabezpieczającymi, udzielaniem pomocy medycznej itp. działaniami przy akcjach z "osobówkami" nie stanowią już żadnego problemu. Jest to, krótko mówiąc, podręcznik dla tych co chcą, lub muszą, zmagać się z zagrożoną lub zagrażającą innym obiektom lub użytkownikom ciężarówką.
Jaki to jest podręcznik?

    Oczywiście dobry - choć kolega twierdzi, że doskonały - bo jedyny w polskim tłumaczeniu. W wielu dziedzinach pokazuje specyficzne uwarunkowania, udziela porad sprawdzonych podczas wypadków mających miejsce na niemieckich drogach. Autorzy nie ukrywają także popełnionych przez ratowników błędów i odsłaniają kulisy akcji na wielu zdjęciach.

    Na zakończenie jeszcze jedna refleksja. To, że do tej pory nie było podręcznika "o ciężarówkach" wcale nie świadczy, że polskie jednostki ratownicze nie podejmowały tych akcji. Wręcz przeciwnie - czyniły to z olbrzymią determinacją i skutecznie, czego dowodem są statystyki, analizy i dokumentacja zdjęciowa. Czy można było lepiej? Zawsze można! - i na to liczymy, bowiem na błędach i doświadczeniach innych najtaniej się jest uczyć.

Powrót